Artykuł sponsorowany

Jak rozpoznać zużycie łożyska, zanim zatrzyma pracę maszyny rolniczej

Jak rozpoznać zużycie łożyska, zanim zatrzyma pracę maszyny rolniczej

Ciągnik w trakcie intensywnej orki lub pracy z ciężkim wałkiem przekaźnika mocy nagle zaczyna pracować głośniej niż zazwyczaj. Z kabiny można usłyszeć niepokojące, jednostajne wycie, a obudowa wału napędowego po zatrzymaniu pojazdu wręcz parzy w dłoń. Ruch staje się wyraźnie nierówny, a maszyna stopniowo traci płynność, chociaż jeszcze na początku dnia wszystko działało bez najmniejszego zarzutu. Zmiana zachowania sprzętu to pierwszy sygnał ostrzegawczy, którego pod żadnym pozorem nie wolno zignorować. Dalsza praca w takich warunkach prowadzi do lawinowego przyrostu uszkodzeń w całym układzie przeniesienia napędu, co przekłada się na duże koszty napraw. Rozpoznanie awarii na wczesnym etapie ułatwia szybką reakcję i pozwala uniknąć długotrwałego przestoju w samym środku sezonu prac polowych.

Dźwięki i objawy zużycia łożysk w układach napędowych

Zużyte łożysko w maszynie rolniczej najczęściej objawia się nietypowym hałasem o charakterze ciągłego szumu lub głuchego stukotu, który z czasem przechodzi w wyraźny, metaliczny pogłos słyszalny zwłaszcza podczas dużego obciążenia podzespołu. Operator maszyny może również wyczuć silne drgania i wibracje przenoszone bezpośrednio na ramę pojazdu czy koło kierownicy. Po wyłączeniu silnika i ostygnięciu całego mechanizmu bardzo często pojawia się wyczuwalny pod ręką luz osiowy na zgaszonym wałku, który jednoznacznie sygnalizuje początkowe wyłuszczenia na stalowych bieżniach i utratę geometrii. Symptomy te nasilają się w szczególności przy ruszaniu z miejsca oraz pokonywaniu oporów gleby, co ułatwia sprawne namierzenie źródła problemu.

Właściwa diagnoza wymaga precyzyjnego odróżnienia uszkodzonego łożyska od innych awarii układu napędowego, takich jak zniszczone uszczelnienia czy usterki sprzęgieł przeciążeniowych. Problem z samym łożyskowaniem nie zawsze wiąże się z widocznym na pierwszy rzut oka wyciekiem smaru. Z kolei uszkodzony simmering w popularnych ciągnikach rolniczych, na przykład Ursus C-360, najpierw daje o sobie znać poprzez tłuste plamy oleju pojawiające się pod chłodnicą lub na obudowie przekładni. Dzieje się to często na długo przed tym, zanim wystąpi jakikolwiek niepokojący hałas. Zanieczyszczenie wnętrza obudowy ziemią i pyłem powoduje podobny zgrzyt jak awaria mechaniczna, ale w tym przypadku zjawisku towarzyszy błyskawiczne nagrzewanie się elementu bez wyczuwalnego początkowego luzu. Zacierające się łożysko zaczyna stawiać znaczny opór obrotowy, co sprawia, że przenosi ono przeciążenia bezpośrednio na pasek klinowy lub wałek napędowy. Objawia się to głośnym ślizganiem paska oraz niepokojącym drżeniem koła pasowego. Analogiczne mechanizmy zużycia dotyczą sprzętu budowlanego. Dużym obciążeniom uderzeniowym i wibracyjnym podlega chociażby ubijak wacker bs600, w którym precyzyjna kontrola stanu łożysk i uszczelnień decyduje o poprawnym tłumieniu drgań i stabilności pracy silnika.

Zakres wymiany łożyska rolniczego i ryzyko wtórnych usterek

Decyzja o docelowym sposobie naprawy zależy w dużej mierze od tego, jak wcześnie usterka została zauważona i jak rozległe są fizyczne uszkodzenia mechaniczne w układzie. Wymiana łożyska rolniczego dotyczy wyłącznie tego jednego elementu w sytuacji, gdy bieżnie i gniazda montażowe pozostają idealnie czyste, gładkie i nienaruszone. Jeżeli jednak dojdzie do skrajnego zatarcia i obrócenia się pierścienia zewnętrznego, konieczna staje się kompleksowa wymiana całego zespołu wraz z żeliwną obudową. Praktyka branżowa pokazuje, że hurtownie zaopatrujące rolników – w tym Firma Sabuda z małopolskich Tomic – często uczulają klientów na konieczność dokładnej weryfikacji stanu sąsiadujących elementów napędu przed zamówieniem podzespołów. Tylko rzetelna ocena współpracującego wałka i uszczelniaczy sprawia, że nowo zamontowana część zyskuje stabilne środowisko pracy i nie ulega zniszczeniu zaraz po złożeniu maszyny.

Szczególną uwagę w procesie serwisowania należy zwrócić na ogólną kondycję wszelkich uszczelnień technicznych, które na co dzień zabezpieczają wrażliwe mechanizmy przed agresywnymi czynnikami zewnętrznymi. Uszkodzony simmering lub długotrwały brak odpowiedniego smarowania w układzie nieuchronnie prowadzi do powstania głębokich, wtórnych rys na współpracującym wałku, które stają się wyraźnie widoczne dopiero po całkowitym rozebraniu podzespołu. W takich niesprzyjających warunkach pracujące na sucho łożysko drastycznie traci swoją nominalną nośność, generując z czasem dodatkowe wibracje potęgujące mechaniczne zniszczenia. Nieszczelność pozwala na sukcesywne wypłukiwanie resztek smaru i jednoczesne zasysanie drobin kurzu z pola, co szybko tworzy we wnętrzu mechanizmu niszczącą pastę ścierną. Z tego powodu każda interwencja w obrębie głównego łożyskowania powinna z definicji wiązać się z wymianą simmeringu na nowy element.

Najpewniejsza diagnoza bieżącego stanu technicznego maszyny rolniczej wynika zawsze z wnikliwej analizy i jednoczesnego połączenia trzech sygnałów: nietypowego hałasu, fizycznie wyczuwalnego luzu osiowego oraz podwyższonej temperatury pracy samej obudowy. Sumaryczna obserwacja tych zjawisk pozwala precyzyjnie odróżnić nagłą awarię układu przeniesienia napędu od powolnego, naturalnego zużycia eksploatacyjnego. Wnikliwa i regularna kontrola powyższych parametrów znacznie ułatwia harmonogramowanie prac serwisowych i eliminuje ryzyko zatrzymania sprzętu polowego w newralgicznych momentach roku.